Teraz albo nigdy!

Święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian ostrzega adresatów, że czas jest krótki. Większość komentarzy biblijnych odnosi to zdanie do czasów eschatologicznych i ponownego nadejścia Chrystusa. Paweł zachęca, aby chrześcijanie byli gotowi na paruzję. Wydaje mi się jednak, że Pawłowi mogło chodzić o rzecz dużo bardziej przyziemną.

Statystyczny Polak żyje 74 lata, Polka 82 lata. Niewiele, jeżeli spojrzymy na historię świata. W perspektywie dziejów to zaledwie mrugnięcie okiem. Czas naprawdę jest krótki. Życie mija bardzo szybko i nawet nie wiemy, kiedy upływają lata, znikają miejsca i osoby. Życie jest krótkie i nie pozwala nawet na pełne zapoznanie się ze światem, osiągnięciami nauki i myślą ludzką wytworzoną przez wieki. W ciągu kilkudziesięciu lat człowiek realizuje swoje plany i gdy wydaje się, że wreszcie się czegoś nauczył, nagle zaczyna brakować mu sił na wprowadzenie w życie wniosków, które wyciągnął z własnego doświadczenia.
Skoro czas jest krótki to trzeba zadać sobie fundamentalne pytanie o to, jakie powinno być moje życie. Jak wyglądało ono do tej pory? Wiele naszego czasu zostaje zwyczajnie zmarnowane bezpowrotnie. Oddajemy się czynnościom, które nam nie służą. Nie służą też innym. Co więcej, marnując czas naszego życia, skracamy je. Każdy nałóg, niezdrowy styl życia, bagatelizowanie spraw podstawowych powoduje, że dopiero, gdy śmierć zajrzy nam w oczy, ze łzami pytamy: Gdzie się podziało moje życie? Dlaczego było tak krótkie?
Idąc za myślą św. Pawła, warto na poważnie wziąć sobie do serca to ostrzeżenie. Ważna jest każda chwila, każda godzina i minuta. Trzeba nauczyć się żyć teraz. W teologii łaski to niesamowicie ważna sprawa. Łaska bowiem działa tylko w świecie realnym (tu i teraz). Nie działa ani w przeszłości ani w planach dotyczących przyszłości. Ludzie często poświęcają życie na sprawy, w których nie działa łaska. Wspominają przeszłość i historię własnego życia. Szukają tam niezrealizowanych planów i marzeń. Rodzi się w nich przygnębienie i smutek. Obciążeni są obawą, że ich życie mogło być zmarnowane. Inni z kolei żyją w ciągłym lęku o przyszłość. Zamiast działać teraz, wyobrażają sobie przyszłość, która prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie. Zajęci przyszłością, boją się wszystkiego, co ich otacza. Tracą sens życia i chęć do działania.
Nasze życie ma zaplanowany przez Boga czas. Czas, który musimy dobrze wykorzystać. Warto naśladować Boga i samemu też zaplanować życie. Ułożyć w nim wartości i cele, według których chcemy żyć. Szkoda czasu na ciągłe dociekania i wątpliwości. To marnowanie energii. Podejmij decyzję i żyj, jak zaplanowałeś! Tylko życie zaplanowane nie będzie życiem zmarnowanym. Pomóżmy łasce Bożej w działaniu. Zastanówmy się, czym jesteśmy pochłonięci. Czym się w życiu zajmujemy? Kim jesteśmy, a kim powinniśmy być? Ile czasu poświęcamy dla drugiego człowieka, dla Kościoła, dla Boga? 
Przyjdzie bowiem kiedyś taki moment, gdy spojrzymy na swoje życie z innej perspektywy. Obyśmy wtedy potrafili za św. Pawłem powiedzieć: W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na koniec odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia.
 

Inne artykuły autora

Sylwester i Matka Boża